Bolesławiec na straży prawa – szubienica i pręgierz
Kategoria: Zabytki. Data publikacji: 7 grudnia 2009
Takie historyczne „pamiątki” jak szubienica i pręgierz wzbudzają w wielu turystach najróżniejsze emocje. Niestety Bolesławiec, mimo iż tego typu miejsc posiadał na przestrzeni dziejów kilka, w dniu dzisiejszym nie posiada żadnego dostępnego do zwiedzania, a co więcej dokładnie nie wiemy gdzie niektóre z nich dokładnie się mieściły. Archeolodzy zainteresowani tematem mają nadzieję natrafić na zachowane ślady, a może nawet na część konstrukcji w momencie wykonywania prac archeologicznych w miejscach potencjalnego występowania szubienic, pręgierzy oraz miejsc przeznaczonych do kar oraz tortur. Jest to sytuacja całkiem możliwa, a co więcej w bardzo podobny sposób udało się odnaleźć podobne elementy w miejscowości Lubań. Mamy nadzieję, iż przypadkowe odkrycie szubienicy w Lubaniu to swego rodzaju obietnica, dla celowych poszukiwań archeologów wspieranych przez historyków w Bolesławcu, jak i mamy nadzieję, iż odkrycia te także przyniosą wiele ciekawych treści.
Początki szubienicy w Bolesławcu ściśle związane są z osadnictwem niemieckim, a co z tym związane z niemieckim prawem karnym. Z uwagi na dużo bardziej restrykcyjny wymiar kar, szubienice w tym okresie bywały używane stosunkowo często, a pewne zmiany nastąpiły dopiero na początku oświecenia.
W pewnym momencie najprawdopodobniej na terenie Bolesławca istniały aż trzy szubienice, co może delikatnie dziwić ze względu na stosunkowo małe rozmiary miejscowości. O ile prawie pewne jest, iż dwie z nich znajdowały się na rynku Bolesławca, dużo mniej rozeznania mamy co do trzeciej, która najprawdopodobniej znajdowała się w rejonie południowo-wschodnim krańcowym miasta, w pobliżu tak zwanego Stawu Szubienicznego. Należy wspomnieć że druga, późniejsza konstrukcja znajdująca się na rynku była murowano-drewniana. Niestety w zakresie tematu pręgierza wiemy jeszcze mniej, a co więcej nie znamy nawet dokładnej daty powstania. W tym momencie mamy rozbieżność przekazów ponieważ wspominana jest już w wieku XV, jednak w kronikach wzmiankowana jest dopiero w wieku XVI.
Sytuacja w kontekście stosowanych kar w Bolesławcu nie odbiega zbytnio od ogólnych kanonów tej części Europy. Do tego należałoby doliczyć, iż pewne przestępstwa lokalne szczególnie rażące ludność często obfitowały w dodatkowe zabiegi tortur przed samym straceniem, co miało odstraszać potencjalne przypadki powtórzenia przestępstw. Oczywiście nie wszystkie kary polegały na straceniu, ponieważ za różne przewinienia groziły przyporządkowane kary jak np. obcinanie rąk, nóg czy uszu, palców etc.
Oceniając samą istotę posiadania przez Bolesławiec tego rodzaju miejsc jak i stosowanie wspomnianych powyżej form kar należy bezwzględnie pamiętać, iż oceny jedynie można dokonać w odniesieniu do epoki, ale także do sytuacji panującej w danym okresie w regionie. Należy także pamiętać, iż tego typu miejsca znajdowały się praktycznie w każdej większej miejscowości i obowiązkowo na terenie miast, a ze względu na brak zabiegów pod szyldem resocjalizacji i odmiennej mentalności mieszkańców ówczesnych czasów, tego typu zabiegi były wręcz konieczne dla zaprowadzenia ładu i porządku. Przypadki pomyłek czy niesłusznie oskarżonych z powodu interesów wpływowych osób oczywiście się zdarzały, ale z tego rodzaju sytuacjami walczymi do dnia dzisiejszego.
Jeżeli chodzi o zabytki miasta jakim jest Bolesławiec, to niewątpliwie ma się ono czym pochwalić, gdyż lista zabytków jak na tak stosunkowo niewielkie miasto jest naprawdę dość długa. Przede wszystkim, do jednej z najciekawszych atrakcji turystycznych jest niewątpliwie należy doskonale zachowana sieć średniowiecznych uliczek, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ratusza, datowanego jednak na okres Baroku. Sam ratusz zresztą jest również doskonale zachowany i odrestaurowany, dzięki czemu może zachwycać zarówno turystów jak i mieszkańców swoja niezwykłą urodą. Dokoła ulic staromiejskich a także i pierzei rynkowych ciągnie się przepiękna zabudowa kamieniczna, które to kamieniczki również nadają miastu bardzo dużego uroku.
Pierwsza szubienica trafiła do Bolesławca wraz z tak zwanym osadnictwem niemieckim, a kary odbywające się na niej pokrywały się z prawem przyniesionym przez osadników z głębi dzisiejszych terenów Niemiec. Najstarsza szubienica pełniła swoje funkcje przez bardzo długi czas, jednak nie możemy powiedzieć jednoznacznie kiedy jej funkcje częściowo lub w całości przejęła szubienica znajdująca się poza murami samego miasta. Przy temacie szubienicy nie sposób zapomnieć o pręgierzu, ponieważ w Bolesławcu bardzo często pierwszy etap stracenia odbywał się pod pręgierzem, a dopiero później prowadzono skazańca na stracenie na szubienicę.